niedziela, 29 stycznia 2017

Chleb żytnio - pszenny na zakwasie

Przyznam się, że wcale nie zamierzałam piec chleba. Pamiętam Babcię  jak piekła chleb w piecu. Wielkie pachnące bochny chleba, które z upływem czasu kroiło się w coraz cieńsze kromki. Sam proces wydawał mi się bardzo pracochłonny i skomplikowany. Kiedy w pracy koleżanka powiedziała, że jej córka piecze chleb, od niechcenia stwierdziłam, że może i ja bym upiekła ...i tak oto stałam się szczęśliwą posiadaczką 4 łyżek zakwasu chlebowego i przepisu na chleb... Nie wiem czy przepis pochodzi z różnych internetów czy jest autorski ale wyrósł  pięknie.  Rodzina się w nim zakochała a ja postanowiłam się przepisem podzielić na moim blogu. 



Przygotowanie chleba należy zacząć od przygotowania zakwasu. Ja nie robiłam tego, dostałam gotowy do rozmnażania.  Wskazówki pochodzą od koleżanki.

Zakwas 


Składniki: 


  • 100 g mąki żytniej typ 2000
  • 100 ml przegotowanej wody w temperaturze pokojowej
Dzień 1 

Wodę i mąkę umieszczamy w dużym słoju, wcześniej wyparzonym, mieszamy. Przykrywamy gazą i zabezpieczamy gumką lub sznurkiem. Słój ustawiamy w ciepłym miejscu w temperaturze ok 25 - 27 stopni.  Nie może stać w zimnym miejscu ani w przeciągu. 

Dzień 2

Po 24 godzinach zakwas dokarmiamy. Postępujemy tak jak pierwszego dnia. Do słoja z zakwasem dodajemy 100 ml wody oraz 100 g mąki. Mieszamy i odstawiamy. Po kilku godzinach, kiedy zacznie rosnąć możemy go przemieszać. 

Dzień 3 

Po 24 godzinach zakwas dokarmiamy. Postępujemy tak jak drugiego  dnia. Do słoja z zakwasem dodajemy 100 ml wody oraz 100 g mąki. Mieszamy i odstawiamy. Po kilku godzinach, kiedy zacznie rosnąć możemy go przemieszać. 

Dzień 4

Po 24 godzinach zakwas dokarmiamy. Postępujemy tak jak trzeciego dnia. Do słoja z zakwasem dodajemy 100 ml wody oraz 100 g mąki. Mieszamy i odstawiamy. Po kilku godzinach, kiedy zacznie rosnąć możemy go przemieszać. 

Dzień 5

Po 24 godzinach zakwas dokarmiamy. Postępujemy tak jak czwartego  dnia. Do słoja z zakwasem dodajemy 100 ml wody oraz 100 g mąki. Mieszamy i odstawiamy. Po kilku godzinach, kiedy zacznie rosnąć możemy go przemieszać. 

Dzień 6

Zakwas rośnie. Możemy zamieszać. 

Dzień 7 

Zakwas jest gotowy do użycia.  Możemy go przechowywać w lodówce w " uśpieniu " jeszcze kilka dni żeby dojrzał. 



Chleb żytnio -pszenny 


Składniki: 
  • zakwas - cały 
  • 500 g mąki żytniej typ 2000 (można mieszać np. 300 g typ 2000 i 200 g typ 720)
  • 300 g maki pszennej 
  • 1 szklanka płatków  owsianych lub żytnich 
  • 1 szklanka ziaren słonecznika 
  • 1/2 szklanki otrąb pszennych 
  • 5 łyżek siemienia lnianego 
  • 4 szklanki wody letniej 
  • 1 łyżka soli 
  • 1 łyżka płynnego miodu 
  • masło do wysmarowania foremek
Wykonanie: 

Do dużej misy wsypujemy płatki i ziarno. Dodajemy wodę, miód, sól i zakwas. Mieszamy. Dodajemy mąkę i znów mieszamy. Ja wsypuję wszystko do misy miksera i mieszam przy pomocy haka do wyrabiania chleba ale nie jest to konieczne. Ciasto ma luźną konsystencję. Po wymieszaniu, odkładamy 4 łyżki do półlitrowego słoika i przykrywamy folia spożywczą. Zakwas odkładamy do lodówki. To zakwas na następny chleb.  Resztę przekładamy  do dwóch foremek keksówek wysmarowanych masłem. Można je wyłożyć papierem, chleb łatwiej będzie wyjąc z foremki. (Będzie go do połowy formy)  Można  posypać na wierzchu ziarnami lub płatkami. Chleb odkładamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia w foremkach. Po 9 godzinach wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy ok 50-60 min. Po upieczeniu wyjmujemy z foremek na kratkę do wystygnięcia. 

Kilka uwag. Ten chleb nie wymaga wielkich umiejętności. Robi się go szybko. Pięknie wyrasta, skórka jest chrupiąca a środek lekko wilgotny. Nie trzymałam się przepisu dosłownie. Dałam ziarna słonecznika i dyni. Otręby zastąpiłam płatkami jaglanymi. A płatki były orkiszowe i żytnie. Zamiast siemienia było ziarno sezamu białego i czarnego. Zakwas który dostałam był mało wyrośnięty ale chleb i tak pięknie wyrósł. Wręcz uciekał mi z foremek. 


Smacznego :)

Sądząc po składnikach przepis pochodzi z bloga Qchenne Inspiracje 


5 komentarzy:

  1. Wygląda na przepyszny! Musi smakować niesamowicie. :)
    https://jaglusia.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jest faktycznie bardzo smaczny. Podbił serca a raczej żołądki mojego ojca i szwagra;) Na pewno będę do niego wracać.

      Usuń
  2. Ile zakwasu do tego przepisu? Te cztery łyżki?
    Bo rozumiem jeśli się go produkuje wg przepisu to będzie go z kilogram :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, kg chyba nie, podobno pół litra ;-) Koleżanka twierdzi, że należy dodać cały przy pierwszym pieczeniu a potem odkładać po 4 łyżki. Ten zakwas jakoś oszałamiająco nie rośnie.

      Usuń