Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kasze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kasze. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 lipca 2017

Gołąbki z mięsem i kaszą jaglaną w sosie pomidorowym

Gołąbki chodziły za mną od kilku dni. Rzadko je robię bo dwóch ugotować nie umiem, zwykle kupuję dużą kapustę  a nie mam odpowiednio dużego do niej garnka:) Dziś kapusta też była mega wielka. Porcja gołąbków też jest na kilka tygodni ;) Klasyczne gołąbki to mięso wieprzowe lub wieprzowo- wołowe i ryż. Do moich  gołąbków kasza jaglana  trafiła kilka lat temu przypadkiem. Nie miałam ryżu a kapusta już czekała w garnku i trzeba był szybko coś wykombinować. Trafiło na kaszę jaglaną. Przyznam się wam, że od tego czasu nie robię gołąbków z ryżem tylko właśnie z kaszą jaglaną.





Składniki: 
  • 1 duża główka kapusty (może być włoska) 
  • 1 kg mięsa z indyka lub wieprzowego np. z łopatki 
  • 3/4 szklanki kaszy jaglanej suchej 
  • duża cebula 
  • 1 jajko ( opcjonalnie, ja dodaję do mięsa wieprzowego) 
  • sól 
  • pieprz 
  • 1 łyżka cukru 
  • ok. 2 litrów bulionu warzywnego 
  • 2 liście laurowe 
  • 3-4 ziarna pieprzu 
  • 2-3 ziarna ziela angielskiego 
Sos: 
  •  2 kg świeżych pomidorów lub 1  litr gęstego przecieru pomidorowego np. passaty 
  •  łyżka lub dwie koncentratu pomidorowego (opcjonalnie) 
  • sól 
  • pieprz 
  • szczypta cukru
  • śwież lub suszona bazylia 
  • świeże lub suszone oregano 
  • 2 ząbki czosnku (opcjonalnie) 
  • łyżka mąki (opcjonalnie) 

Wykonanie: 

Kaszę jaglaną płuczemy na sitku gorącą wodą z kranu, jeśli woda nie jest bardzo ciepła przelewamy ją wrzątkiem. Wkładamy do garnka i zalewamy gorącą wodą w proporcji jedna część kaszy dwie części wody. Dodajemy dużą szczyptę soli i gotujemy na wolnym ogniu ok 15 min. Po tym czasie wyłączamy i zostawiamy jeszcze na 3-5 minut pod przykryciem. Kaszy w trakcie gotowania nie mieszamy. Po ugotowaniu wyjmujemy do miski i studzimy. 

Mięso mielimy (lub kupujemy mielone), dodajemy wystudzoną kaszę, surową cebulę startą na drobnych oczkach tarki, sól, pieprz oraz jajko (opcjonalnie). Całość dokładnie wyrabiamy i odstawiamy na kilka minut. 

Kapustę myjemy, usuwamy uszkodzone lub zepsute liście wierzchnie. Wykrawamy głąb z kapusty. W dużym garnku gotujemy wodę z łyżką cukru. Dzięki temu kapusta zachowa ładny zielony kolor. Wkładamy do garnka przygotowaną kapustę i gotujemy ok 8-10 min. aż liście stracą jędrność i będzie można je łatwo oddzielić od siebie.  Po wyjęciu liście oddzielamy od siebie i studzimy. 

Na każdy liść nakładamy sporą łyżkę mięsa i formujemy wałeczek. Gołąbki zwijamy  tak samo  jak krokiety czyli najpierw jeden bok do środka, potem drugi następnie spód. Zwijamy możliwie ciasno i układamy jeden obok drugiego w garnku. Garnek wykładamy pozostałymi liśćmi kapusty (mogą być uszkodzone) zapobiegnie to przypaleniu się gołąbków.  Gołąbki zalewamy przygotowanym bulionem (może być woda, jeśli nie ma bulionu) i dodajemy ziele angielskie, liść laurowy i pieprz. Gotujemy ok godziny. Jeśli kapusta jest starsza ok 1,5 godziny. 

Sos: 

Świeże pomidory zalewamy wrzątkiem i po 2 minutach wyjmujemy do zimnej wody. Obieramy ze skóry i kroimy na małe kawałki. Miksujemy ze świeżą bazylią i oregano oraz czosnkiem. Sos przelewamy do garnka, doprawiamy solą, pieprzem i cukrem. Wkładamy ugotowane gołąbki i chwilę jeszcze gotujemy je w sosie. Można też gołąbki ułożyć w naczyniu do zapiekania i zalać przygotowanym sosem. Odgrzać w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. 


  
Smacznego :) 


sobota, 19 listopada 2016

Tabbouleh

Kiedy odwiedzają mnie krewni i znajomi Królika na stole zawsze jest jakaś kasza... gryczana, jaglana, pęczka albo bulgur. Bo kasza zawsze w domu jest  i lubię ją w każdej postaci. Z sosem, z owocami czy z ziołami,  natka pietruszki i mięta też na stałe goszczą w moim domu. Tabbouleh to tradycyjna bliskowschodnia sałatka, zdrowa, szybka i efektowna, także dzięki ciekawym naczyniom w którym ją podacie. Zajrzyjcie do sklepu Dajar gdzie na hasło " Zdrowe - Gotowanie " do 31 grudnia otrzymacie 10 % rabatu na naczynia Ambition. 





Składniki: 
  • 75 g drobnej kaszy bulgur 
  • 250 g dojrzałych pomidorów 
  • sok z jednej małej cytryny 
  • 3 łyżki oliwy z oliwek 
  • 3 młode cebule ( szalotki) 
  • pęczek natki pietruszki 
  • pęczek mięty 
  • ziarenka z połowy małego granatu do dekoracji ( opcjonalnie) 

Wykonanie: 

Drobną kaszę bulgul wsypujemy do miski i zlewamy wrząca wodą. Wody powinno być ok 1 cm powyżej kaszy. Przykrywamy folią spożywczą i postawiamy do napęcznienia (ok 10 min). Po tym czasie kaszę odsączamy na gęstym sitku. Jeśli użyjecie grubej kaszy bulgul,  jak ja to zrobiłam, kaszę musicie ugotować. Na jedną miarę kaszy dajemy dwie miary wody ( np. jedna szklanka kaszy dwie szklanki wody) i gotujemy ok 15 min. Do kaszy możecie dodać łyżeczkę oliwy, będzie bardziej sypka. 

Osączoną kaszę wsypujemy do miski, dodajemy oliwę, sok z cytryny i pokrojone w drobną kostkę pomidory. Dodajemy sól, pieprz i odstawiamy na chwilę aby kasza wchłonęła soki. Na koniec dodajmy drobno posiekane szalotki. Miętę i natkę pietruszki dodajemy przed samym podaniem, sok z cytryny pozbawi zioła koloru. Posypujemy pestkami granatu i gotowe :) Możemy ją podać z mięsem czy rybą. Najlepiej grillowaną. 


Nie potrzebujecie wielu składników aby wasz wspólny posiłek był wyjątkowy.  Jedzenie jest ważne i je się oczami ale najważniejsi są Ci którzy przy naszym stole zasiadają :) 


Przepis bierze udział w akcji #Ambition z dbałością.




Ambition z dbałością