Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zupy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 listopada 2018

Zupa dyniowa

Nie wiem czy jestem wielką fanką dyni ale kiedy przychodzi sezon trudno mi się oprzeć temu pomarańczowemu cudu w zielonej skórce, bo moją ulubioną dynią jest dynia muszkatołowa.  Nie nadaje się na puree np ale sprawdza się świetnie w zupie. I tak oto kupiony w tygodniu kawałek powędrował do garnka wraz z gruszką i listkami pięknej szałwii, która do dyni idealnie pasuje. Przynajmniej mnie ;-) 



Składniki: 
  • 1 kg dyni ( u mnie muszkatołowa) 
  • 1 średnia cebula 
  • 2-3 ząbki czosnku 
  • 1 gruszka konferencja 
  • dwie gałązki świeżej szałwii 
  • 3 łyżki oleju rzepakowego 
  • 1/2 litra wywaru z kurczaka lub warzywnego ( u mnie warzywny) 
  • 2-3 łyżki śmietany do zup 
  • 2-3 łyżki octu winnego 
  • sól 
  • pieprz
  • grzanki czosnkowe lub uprażone pestki dyni do posypania ( opcjonalnie) 
Wykonanie: 

Dynie obieramy ze skóry i  kroimy w kostkę, cebulę kroimy w piórka, czosnek w plasterki. Z gruszki wykrawamy gniazda nasienne i też kroimy w kostkę. Nie ma potrzeby obierania jej ze skórki.  W garnku rozgrzewamy olej, wkładamy cebulę i czosnek i lekko przesmażamy, dodajmy dynię, gruszkę i liście szałwii. Smażymy ok 10 minut na średnim ogniu. Zalewamy bulionem i gotujemy do miękkości. 

Kiedy dynia zaczyna się rozpadać, wyjmujemy z garnka szałwię, dodajemy śmietanę i miksujemy na gładki krem. Doprawiamy zupę octem i solą. Podajmy z czosnkowymi grzankami lub uprażonymi pestkami dyni. 


Smacznego :-)



sobota, 14 kwietnia 2018

Wiosenna zupa z rzodkiewek

Moja ulubiona wiosenna zupa. Aksamitne delikatne rzodkiewki i dużo świeżego kopru. Najlepiej smakuje kiedy rzodkiewki są młode a listki delikatne. Przepis dostałam kiedyś od koleżanki i wiosną obowiązkowo do niego wracam :-) 


Składniki: 

  • 2 pęczki rzodkiewek 
  • 3 średnie ziemniaki 
  • 1-1,5 litra bulionu warzywnego lub drobiowego 
  • 2 łyżki masła 
  • 100 ml śmietany 
  • pół pęczka świeżego  kopru 
  • sok z cytryny (opcjonalnie) 
  • łyżka mąki (opcjonalnie) 
  • sól 
Wykonanie: 

Ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę, wkładamy do garnka i zalewamy bulionem (może być woda). Gotujemy do miękkości. W tym czasie rzodkiewki myjemy i  kroimy w plastry razem z liśćmi.  Kiedy ziemniaki są miękkie na patelni  rozpuszczamy masło i wkładamy rzodkiewki z liśćmi. Smażymy delikatnie aż rzodkiewki i liście stracą jędrność - ok. 3 min. Po tym czasie  przekładamy je do garnka z ziemniakami i chwilę gotujemy. Jeśli zupa wydaje się wam zbyt rzadka można ją zagęścić łyżką mąki. Mąką rozprowadzamy 2-3 łyżkami wody tak aby nie było grudek a następnie wlewamy do zupy. Gotujemy.  Koper siekamy drobno i dodajemy do zupy. Do śmietany dodajemy stopniowo ciepłą zupę aby ją zahartować. Tak zahartowaną wlewamy do zupy i mieszamy. Doprawiamy solą i sokiem z cytryny. 




Zupę można posypać świeżymi rzodkiewkami. Smacznego :-) 

czwartek, 22 lutego 2018

Barszcz czerwony na zakwasie

W mojej Qchni królują ostatnio  buraczki a właściwie kwas buraczany. Dlatego dziś na obiad barszcz czerwony na zakwasie. Pachnący grzybami, wyrazisty w smaku i intensywnie czerwony :-) Lubię gotować go na delikatnym rosole ale możecie użyć bulionu jarzynowego. W wersji obiadowej najczęściej podaje go z uszkami albo  krokietem z pieczarkarkami lub kapustą. 



Składniki: 

  • porcja rosołowa lub szyja z indyka ( może też być kawałek pręgi wołowej ) 
  • dwie marchewki 
  • jedna pietruszka 
  • kawałek selera 
  • pół pora 
  • 2 liście laurowe
  • natka pietruszki 
  • 4-5 kulek ziela angielskiego 
  • 3-4 kulki czarnego pieprzu 
  • 5-6  buraków czerwonych 
  • garść suszonych grzybów 
  • sól 
  • szczypta majeranku 
  • 2 litr wody 
  • 1/2 litra zakwasu buraczanego 



Wykonanie: 

Grzyby zalewamy gorąca wodą i odstawiamy na kilka minut. 

Mięso myjemy i kroimy na porcje.  Pokrojone wkładamy do dużego garnka i zalewamy zimną wodą. Kiedy woda się zagotuje, mięso wyjmujemy z garnka, wodę wylewamy, mięso płuczemy z szumowin i zalewamy czystą wodą. Dodajemy obrane warzywa,  namoczone grzyby i natkę pietruszki, solimy i gotujemy na wolnym ogniu ok. godziny. 

W tym czasie obieramy buraki i kroimy w plastry. Kiedy rosół jest gotowy, wyjmujemy mięso, grzyby  i warzywa, dodajemy buraki i  gotujemy aż barszcz będzie miał piękny czerwony kolor. (ok. 40 min.) Dodajemy zakwas z buraków. Doprawiamy solą, cukrem oraz  szczyptą majeranku. Po dodaniu zakwasu barszczu już nie gotujemy, podgrzewamy go mocno ale tak aby nie zagotować. Doprowadzony do wrzenia straci   piękny czerwony kolor. 

Podajemy czysty, z krokietem lub pasztecikiem. Smacznego :-) 



niedziela, 18 lutego 2018

Zakwas na barszcz czerwony

Kiszenie to mój ulubiony sposób konserwowania żywności. Kiszone ogórki, kiszone kalafiory. Dziś będzie o kiszonych buraczkach i zakwasie z tych że. Sok jest niezbędny do barszczu czerwonego, barszczu ukraińskiego albo po prostu do picia. Wymieszany z sokiem jabłkowym smakuje wybornie. Buraczki wykorzystuję do sałatek i zup. Zachęcam Was bardzo do kiszenia. Można kisić przez cały rok. Przepis banalny w swej prostocie a efekt fantastyczny. 


Składniki: 
  • 1 kg buraczków czerwonych (mniejszych) 
  • ok. 2 litrów wody 
  • 2 czubate łyżki soli 
  • 1 kromka  razowego chleba na zakwasie 
  • 3-5 szt, suszonych śliwek (opcjonalnie) 
  • 2-3 liście laurowe 
  • 3-5 ząbków czosnku 
  • kilka ziaren czarnego pieprzu 
  • kilka ziaren ziela angielskiego (opcjonalnie) 

Wykonanie: 

Buraczki obieramy,  jeśli są duże kroimy je w plastry, małe możemy zostawić w całości. Układamy w wyparzonym dużym słoju, dodajemy liście laurowe, pieprz, ziele angielskie, czosnek i śliwki. Na wierzchu wkładamy kromkę chleba. Sól rozpuszczamy w gorącej wodzie, przygotowanym roztworem zalewamy buraczki. Odstawiamy do ukiszenia na 5-7 dni w zależności od wielkości buraczków. Ukiszone odstawiamy do lodówki. Smacznego :-) 




Im dłużej buraczki będą stały,  tym zakwas będzie lepszy. Ja lubię wyrazisty w smaku i intensywnie czerwony.  Nie zawsze dodaję chleb, bez tego też buraczki się zakiszą ale potrwa to trochę dłużej i lepiej wtedy  pokroić buraczki w plastry. Ale w Waszej kuchni Wy jesteście szefem :-)



niedziela, 14 stycznia 2018

Vichyssoise Soup albo krem z ziemniaków i pora

Vichyssoise Soup to klasyczna zupa z pora i ziemniaków. Skąd ta nazwa ? Historia zupy jest skomplikowana. Najprawdopodobniej jej korzenie sięgają czasów Ludwika XV.  Król uwielbiał zupę ziemniaczaną, w obawie jednak przed otruciem zupy kosztowali, nim trafiła na królewski stół,  różni słudzy, w rezultacie czego zupa docierała do króla zimna. Podobno zimna smakowała królowi bardziej :-)





Receptura na zupę pojawiła się ponownie w książce kucharskiej  Julesa Gouffe z 1869 a następnie w słynnej w Escoffier's Guide Culinaire z  1903 roku. Zupy te serwowane były na gorąco. 

W 1917 roku francuski szef kuchni Louis Diat chcąc oczarować gości włączył do menu w Ritz-Carlton  zupę z ziemniaków i porów jaką kiedyś gotowały  jego matka i babcia. Zupa była podawana na zimno i ze śmietaną a nazwał ją "Creme Vichyssoise Glacce" po słynnym uzdrowisku znajdującym się 20 mil od jego rodzinnego miasta Bourbonnaise, jako hołd dla wyśmienitej kuchni regionu. Zupa cieszyła się wielkim powodzeniem, była serwowana także przez Sarę Roosevelt w Białym Domu. 

W Qchni jej osobista wersja na ciepło. 

Składniki: 

  • 200 g pora (tylko biała część) 
  • 300 g ziemniaków 
  • ok litra bulionu ( warzywny lub drobiowy) 
  • 4 -5 łyżek śmietany 18 %
  • 2 łyżki masła 
  • sól 

Wykonanie: 

Ziemniaki  obieramy i kroimy w drobną kostkę. Pora obieramy, myjemy i kroimy w talarki (tylko biała część). W dużym garnku roztapiamy masło, dodajemy pora, lekko solimy i smażymy. Delikatnie aby go nie przypalić. Dodajemy ziemniaki i jeszcze chwilę smażymy.  Zalewamy bulionem i gotujemy do miękkości.  Lekko przesuszoną zupę miksujemy lub przecieramy przez sitko. Dodajmy śmietanę i ponownie miksujemy. Doprawiamy solą i pieprzem. Podajmy gorącą posypaną szczypiorkiem. Jeśli macie ochotę można dodać wędzonego łososia, bekon lub grzanki. Wybór, jak zawsze, należy do Was :-) 







poniedziałek, 1 stycznia 2018

Zupa z ciecierzycą i chorizo

Nie da się ukryć, że mamy zimę. A zimą wzrasta zapotrzebowanie na ciepłe rozgrzewające zupy, proste i sycące. Zupa z ciecierzycą i chorizo taka właśnie jest. Wystarczy zaledwie  pół godziny  na jej przygotowanie. U mnie tej zimy będzie częstym gościem. 



Składniki:
  • jedna duża marchew 
  • jedna mała pietruszka 
  • 1/4 dużego selera 
  • jedna duża szalotka 
  • 2 ząbki czosnku 
  • pół łyżeczki suszonego tymianku 
  • puszka pomidorów 
  • puszka ciecierzycy 
  • 200 g chorizo ostrego 
  • łyżka koncentratu pomidorowego (opcjonalnie) 
  • natka pietruszki lub kolendry 
  • ok 1 litra bulionu 
Wykonanie: 

Warzywa obieramy i kroimy np. kostkę lub krążki. Cebulę kroimy w piórka. Kiełbasę w talarki. Duży garnek rozgrzewamy, wrzucamy kiełbasę i smażymy. Kiedy tłuszcz się lekko wytopi dodajmy cebulę a następnie pozostałe warzywa. Smażymy aż warzywa lekko zmiękną. Zalewamy bulionem, dodajemy ciecierzycę z zalewą i gotujemy około kwadransa. Na koniec dodajemy pomidory, koncentrat pomidorowy  i rozgnieciony czosnek. Gotujemy aż pomidory się rozpadną. Doprawiamy solą, pieprzem i tymiankiem. 








sobota, 16 grudnia 2017

Wigilijna zupa z wędzonych śliwek

Pomimo, że w Łodzi mieszkam połowę swojego życia, to korzenie mam łęczyckie. W moim domu tradycyjne potrawy kuchni kujawsko-pomorskiej nadal goszczą. Wigilia kojarzy mi się z zapachem wędzonych śliwek z których moja Mama gotuje Wigilijną zupę. Zupę zaprawia się śmietaną i podaje z cienkim makaronem raz do roku, własnie w Wigilię i choć to moja ulubiona zupa i próbowałam ją zrobić jesienią nie smakowała tak samo... Magii Świąt nie da się odtworzyć we wrześniu ;-)




Składniki: 
  • 250 g suszonych śliwek wędzonych łowickich 
  • 2 litry wody 
  • 1-2 łyżki cukru (opcjonalnie, ja nie dodaję) 
  • łyżka pszennej mąki 
  • śmietana (opcjonalnie) 
Dodatkowo 
  • cienki makaron ( jak do rosołu) 

Wykonanie: 

Śliwki zalewamy zimną wodą na 12 godzin (najlepiej na noc). Jeśli ktoś nie przepada za wędzonymi śliwkami może użyć innych np. kalifornijskich choć smak zupy będzie wtedy inny.  Śliwki gotujemy do miękkości. Mąkę rozprowadzamy w około 3 łyżkach  zimnej wody i oddajemy do zupy. Gotujemy chwilę, zupę doprawiamy cukrem i sokiem z cytryny. Do śmietany dodajemy stopniowo ciepłą zupę aby ją zahartować. Tak zahartowaną wlewamy do zupy i mieszamy. 

Zupę podajemy z cienkim makaronem i śliwkami.


Choć raz przełamcie tradycję czerwonego barszczu i grzybowej a zrozumiecie o czym mówię :) 

środa, 29 listopada 2017

Żurek

Miałam taki okres w życiu kiedy prawie każdy wrześniowy urlop spędzałam na Kaszubach. A ponieważ kuchnia jest dla mnie ważna, ta lokalna i tradycyjna szczególnie, obiad codziennie jadłam w innym miejscu. Był rok kiedy codziennie jadłam zupę rybną i rok kiedy jadłam tylko ruchanki * i oczywiście rok kiedy jadłam tylko żurek. W Łodzi mamy zalewajkę, w rodzinnym domu był biały barszcz a tam pyszny kwaśny żurek. Z kiełbasą, boczkiem, grzybami, czasem z ziemniakami a czasem z jajkiem. Nigdy nie był taki sam. 

Od tamtego czasu żurek w Qchni pojawia się regularnie. W zależności od nastroju gości w nim kiełbasa, boczek, ziemniaki, jajko a czasem wszystko na raz. I oczywiście suszone grzyby. 

Czym żurek różni się od białego barszczu ? Żurek jest na zakwasie żytnim a barszcz biały na zakwasie  pszennym. Możecie sami zrobić zakwas ale można też kupić w dobrej piekarni.



Składniki:

  • 0,5 kg dobrej kiełbasy 
  • 2,5 - 3 litry wody 
  • garść suszonych grzybów 
  • 0,5 litra zakwasu  z mąki żytniej 
  • 1/2 kg ziemniaków (opcjonalnie) 
  • 1 łyżka oleju rzepakowego 
  • 3 liście laurowe
  • kilka ziaren czarnego pieprzu
  • 5-6 kulek ziela angielskiego
  • 1 średnia obrana cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 łyżki majeranku
  • duża szczypta suszonej bazylii 
  • sól  

Wykonanie:

Grzyby zalewamy gorącą wodą i odstawiamy do namoczenia na około pół godziny. Do garnka wlewamy wodę, dodajemy liście laurowe, ziele angielskie, pieprz, czosnek i cebulę. Solimy. Jeśli żurek ma być z ziemniakami, ziemniaki obieramy, kroimy w kostkę i dojemy do wywaru. Namoczone grzyby kroimy w paski i także dodajemy do wywaru.

Kiełbasę  kroimy w pół plastry obsmażamy na silnie rozgrzanym oleju. Dodajemy do zupy. Możemy dodać także tłuszcz pozostały po smażeniu ale jego ilość zależy od tego jak dużo wytopiło się go z kiełbasy. Ja zwykle dodaję łyżkę stołową. Gotujemy około 15-20 minut po czym dodajemy zakwas. Gotujemy jeszcze kilka minut. Gotowy doprawiamy majerankiem, bazylią i solą.




* Ruchanki (l.poj. ruchanka) – płaskie, owalne racuszki z ciasta chlebowego (co daje smak lekko kwaśny) lub drożdżowego (smak słodkawy), smażone na gorącym tłuszczu.
Źródło Wikipedia

niedziela, 14 maja 2017

Botwinka

Kto lubi botwinkę łapka w górę ;) Tak mówi moja siostrzenica, bardzo mi się to podoba. No to jedna łapka  już jest, bo ja bardzo. W ogóle lubię wszystkie wiosenne zupy. I na zimno i na ciepło. Będziemy do nich wracać jeszcze nie raz. Tymczasem zapraszam na botwinkę jaką jada się w Qchni Osobistej :-) 




Składniki: 

  • pół kury rosołowej ( może być kość - wędzona, wołowina lub indyk) 
  • dwie marchewki 
  • 1 pietruszka
  • 1/2 selera 
  • jedna cebula 
  • natka pietruszki 
  • pęczek kopru 
  • pęczek botwinki 
  • 2 buraki
  • 2-3 ziemniaki 
  • 1/2 puszki białej fasoli (opcjonalnie) 
  • dwa liści laurowe 
  • kilka ziaren pieprzu
  • sól 
  • cukier 
  • 1-2 łyżki octu jabłkowego lub soku z cytryny 
  • 1/2 szklanki domowego  kwasu buraczanego ( może być koncentrat barszczu w płynie) 
  • 1/2 szklanki kwaśnej śmietany 


Mięso myjemy,  osuszamy na papierowym ręczniku. Do garnka wkładamy mięso i zalewamy wodą. Kiedy się zagotuje, mięso wyjmujemy, płuczemy a wodę wylewamy. Do czystego garnka nalewamy świeżą wodę, wkładamy mięso, warzywa, opaloną cebulę, liście laurowe,  kilka ziaren pieprzu i natkę pietruszki. Jeśli nie używacie   mięsa do innego dania ( pasztet, pierogi),   dobrze byłoby dołożyć w tym miejscu obrane buraki aby ugotowały się w całości. Gotujemy na wolnym ogniu około godziny - półtorej lub do miękkości. 

Warzywa myjemy, buraki i ziemniaki obieramy, kroimy w kostkę. Wywar cedzimy, zostawiamy około 2 litrów, resztę można ewentualnie zamrozić. Wkładamy pokrojone buraki i ziemniaki. Gotujemy do miękkości. Jeśli ktoś ugotował buraki wcześniej, kroi je w kostkę i dodaje kiedy ziemniaki będą miękkie. Dodajemy pokrojoną botwinkę i osączoną  fasolę. Gotujemy jeszcze około 10 minut. Doprawiamy solą, cukrem i octem. Posypujemy dużą ilością kopru. Rozlewamy na talerze. Dodajemy po łyżce kwaśnej śmietany. Smacznego :-) 



poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Barszcz biały Wielkanocny

Zakwas na barszcz dojrzał i pora zrobić  z niego wielkanocny barszcz. Moja Mama robi barszcz na kościach lub żeberkach. Twierdzi, że jest smaczniejszy. Ja dodaję wędzone kości lub żeberka. Podstawą jest dobra biała kiełbasa i śmietana.  To co ? Gotujemy :)




Składniki:
  • 1 kg białej kiełbasy
  • 3-4 wędzone kości lub żeberka
  • 2,5-3 litry wody
  • 0,5 litra zakwasu na barszcz biały 
  • 3 liście laurowe
  • kilka ziaren czarnego pieprzu
  • 5-6 kulek ziela angielskiego
  • 200 ml śmietany 18 %
  • 1 średnia obrana cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 łyżki majeranku
  • sól  
Wykonanie:

Kości/ żeberka myjemy. Zalewamy zimną wodą i zagotowujemy. Kiedy woda się zagotuje, odlewamy ją, mięso płuczemy z szumowin i zalewamy świeżą wodą. Dodajemy liście laurowe, ziele angielskie, pieprz, czosnek i cebulę. Solimy. Gotujemy ok godziny. Dodajemy białą kiełbasę  i parzymy ją około pół godziny. Po tym czasie wyjmujemy i odkładamy na bok. Dodajemy biały barszcz i gotujemy kilka minut. Barszcz doprawiamy majerankiem i śmietaną. Do śmietany stopniowo dodajemy ciepły barszcz aby ją zahartować. Tak zahartowaną wlewamy do barszczu. Na talerze rozkładamy jajka, zalewamy barszczem. Dodajemy pokrojoną w plastry kiełbasę. Można też podać kiełbasę na osobnym talerzu z chrzanem, tak robi się u mnie w domu. Wybór postawiam Wam, bo w końcu nie to co dobre ale co komu smakuje :) 





środa, 29 marca 2017

Zakwas na barszcz biały

Czy wyobrażacie  sobie Święta bez białego barszczu ? Ja nie, barszcz jak i żurek lubię bardzo i nie tylko od święta. Do niedawna kupowałam zakwas barszczu białego w dobrej piekarni ale od kiedy piekę chleb i mam dużo różnej mąki robię także zakwas. Raz jest to barszcz innym razem żurek. Czym się różnią ? Zakwas na barszcz robimy z mąki pszennej, żurek z żytniej. I uwierzcie mi,  nie ma w tym nic trudnego ani skomplikowanego:)



Składniki: 

  • 1 szklanka mąki pszennej razowej (typ 1850 lub 2000) 
  • 1 litr przegotowanej chłodnej wody 
  • 3 ząbki czosnku (można pokroić w plastry) 
  • 2  liście laurowe *
  • 3-5 kulek ziela angielskiego 
  • kilka ziaren czarnego pieprzu (opcjonalnie) 

Wykonanie: 

Duży słój wyparzamy, wsypujemy do niego mąką, wlewamy wodę i mieszamy. Dodajemy czosnek, ziele angielskie, liście laurowe i czarny pieprz. Słój nakrywamy gazą  lub lnianą ściereczką. Odstawiamy w ciepłe miejsce na okres od 3 do 5 dni. Zakwas po 3 dniach będzie lekko kwaśny, po 5 możecie już gotować barszcz. Jeśli wolicie bardziej kwaśny, możecie jeszcze dwa dni przetrzymać go w ciepłym miejscu. Przed gotowaniem można przecedzić przez sitko. Niewykorzystaną część przechowujemy w lodówce. 



* Używam świeżych liści laurowych, które są bardziej intensywne. Jeśli używacie suszonych, można włożyć więcej. Przygotowałam zakwas z połowy porcji. Smacznego :) 








niedziela, 19 marca 2017

Zupa z warzyw korzeniowych z boczkiem wg Clausa Meyera

Z książką Meyera ostatnio się nie rozstaję. Czytam, oglądam, zapisuję... niecierpliwie  czekam na wiosnę,  aby wg wskazówek duńskiego mistrza móc odnaleźć nowe smaki w tak lubianym przez mnie rabarbarze czy czarnym bzie. Ale nim pojawi się na straganie rabarbar sięgnijcie po zupę z warzyw korzeniowych z chipsami z boczku i natką pietruszki. Dodajcie kawałek dobrego chleba, tost też nie będzie zły, jak mówi autor :) 


Składniki: 
  • 700 g warzyw korzeniowych (pietruszka, marchew, seler, pasternak) 
  • 1 jabłko 
  • 2 ząbki czosnku, obrane 
  • 3 gałązki tymianku
  • 1 łyżka oleju rzepakowego 
  • ok 2 litrów wody 
  • 50 ml śmietany kremówki (30-36%)
  • sól, pieprz 
  • 2-3 łyżki octu jabłkowego 
  • 30 g surowego boczku 
  • 1/2 pęczka natki pietruszki (posiekanej) 
Wykonanie: 

Warzywa umyć, obrać  i pokroić w kostkę, z jabłka wykroić gniazdo nasienne ale skórkę pozostawić. Drobno pokroić. Olej rozgrzać w dużym garnku,  dodać warzywa, jabłko, czosnek i tymianek. Smażyć na wolnym ogniu ok. 5 min aż warzywa zaczną się karmelizować. Zalać wodą i zagotować. Kiedy warzywa będą miękkie dodać śmietanę i jeszcze 5 minut gotować. Gotową zupę zmiksować, doprawić solą i pieprzem. Na koniec dodać 2-3 łyżki octu jabłkowego. 

Jak pisze autor " [..] Ocet to podstawowa przyprawa, tak jak cukier, sól i pieprz. Jeśli jeszcze nie próbowałeś wzbogacać octem przyrządzonych przez siebie potraw, spróbuj, a odkryjesz, że ocet wydobywa i równoważy smaki składników. Nie miał bym odwagi ugotować zupy z ciężkich, słodkich warzyw korzeniowych bez dodatkowego chlustu octu. Spróbuj zupy przed i po dodaniu octu a wtedy zrozumiesz, o czym mówię " 

Boczek usmażyć na chrupko na patelni*.  Gorącą zupę posypać posiekaną natką pietruszki i chipsami z boczku. Smacznego :) 




*Ja swój boczek upiekłam w piekarniku w 160 C.  

Warzywa korzeniowe 2017

wtorek, 14 marca 2017

Kartoflanka ze szpinakiem i czosnkowymi grzankami

Ostatnio jestem bardzo kreatywna, gotuję z tego co mam w lodówce ;-) Dużo w niej dziś  nie było. Por, szpinak, ziemniaki i masło. Czosnek jest zawsze. W sam raz na zupę. Do jej ugotowania zainspirowała mnie książka, którą niedawno dostałam "Wszystkie smaki Skandynawii " Clausa Meyera.  I wydaje mi się, że jeszcze nie raz po nią sięgnę :-) 




Składniki

  • 3 ziemniaki 
  • 200 g świeżego szpinaku 
  • ok 1 litra bulionu warzywnego  lub wody 
  • 1 średni por 
  • łyżka masła 
  • 2 ząbki czosnku 
  • 4 kromki tostowego chleba 
  • 1 łyżka czosnkowej oliwy lub oleju*
Wykonanie: 


Ziemniaki obieramy, kroimy w kostkę, zalewamy wodą lub bulionem warzywnym i gotujemy do miękkości ok. 20 min.  W drugim garnku rozgrzewamy masło, podsmażamy pociętego w plastry pora i  czosnek. Kiedy ziemniaki są miękkie do pora dodajemy umyty i posiekany szpinak. Całość smażymy ok pół minuty. Tylko tyle aby szpinak stracił jędrność. Do garnka dodajemy  ugotowane ziemniaki  wraz z wodą. Gotujemy maksymalnie 2-3 minuty aby szpinak nie stracił koloru. Doprawiamy solą i pieprzem. Miksujemy blenderem, jeśli jest taka potrzeba przecieramy przez sitko. 

Pieczywo tostowe kroimy w kostkę, polewamy łyżką czosnkowej oliwy lub oleju. Posypujemy solą. 
Piekarnik nagrzewamy do temperatury 175 C. Grzanki rozkładamy na papierze do pieczenia i pieczemy ok 6 minut aż będą złote i chrupiące. 

Zupę podajemy bardzo gorącą, posypaną grzankami. 


* Użyłam oleju z marynowanych papryczek czereśniowych


niedziela, 20 listopada 2016

Barszcz czerwony zabielany z ziemniakami

Ostatnio dyskutowaliśmy z kolegą w pracy na temat barszczu czerwonego. Rozważania dotyczyły tego czy z uszkami czy czysty. Ani czysty ani z uszkami powiedział kolega, ze śmietaną i ziemniakami !  A ziemniaki na osobnym talerzyku ze skwarkami dodał kolega a ja chyba miałam głupią minę bo w życiu czegoś takiego nie jadłam. Pomyślałam, że nie ma się co dziwić tylko ugotować i sprawdzić :-) Kuchnia jest osobista i będzie na jednym talerzu. Bardzo proszę efekt jest taki a ja mam miłą odmianę dla klasycznego barszczu :-) 



Składniki: 
  • porcja rosołowa lub szyja z indyka ( może też być kawałek pręgi wołowej ) 
  • dwie marchewki 
  • jedna pietruszka 
  • kawałek selera 
  • pół pora 
  • 2 liście laurowe
  • natka pietruszki 
  • 4-5 kulek ziela angielskiego 
  • 3-4 kulki czarnego pieprzu 
  • 5-6  buraków czerwonych 
  • 100 ml śmietany 18% 
  • cukier
  • sok z cytryny 
  • sól 
  • szczypta majeranku 
  • 2-3 litr wody 
  • 1/2 kg ziemniaków 
  • łyżka masła
Wykonanie: 

Mięso myjemy i kroimy na porcje.  Pokrojone wkładamy do dużego garnka i zalewamy zimną wodą. Kiedy woda się zagotuje, mięso wyjmujemy z garnka, wodę wylewamy, mięso płuczemy z szumowin i zalewamy czystą wodą. Dodajemy obrane warzywa,  natkę pietruszki, solimy i gotujemy na wolnym ogniu ok. godziny. W tym czasie obieramy buraki i kroimy w plastry. Kiedy rosół jest gotowy, wyjmujemy mięso i warzywa, dodajemy buraki i  gotujemy aż barszcz będzie miał piękny czerwony kolor. (ok. 40 min.) Dodajemy sok z cytryny, cukier,  sól i szczyptę majeranku. Na koniec dodajemy zahartowaną śmietanę. W osobnym naczyniu mieszamy śmietanę dodając stopniowo do niej ciepłą zupę, tak zahartowaną wlewamy do barszczu. 


Ziemniaki obieramy, zalewamy wodą i gotujemy. Do odcedzonych, gorących ziemniaków dodajemy łyżkę masła i ubijamy na gładkie puree.  Na talerz nakładamy dużą łyżkę ziemniaków,  delikatnie nalewamy barszczu. Możemy też ziemniaki polać tłuszczem ze skwarkami z boczku i cebulką. Wybór pozostawiam Wam :) Smacznego :) 



Zupa pomidorowa

Kiedy byłam dzieckiem to najlepszą zupę pomidorową jadłam u sąsiadów:) Nie wiem co było jej sekretem, świeże pomidory, dobra śmietana, wiejska kura  a może po prostu gdzieś zawsze lepiej smakowało.  To dziś drug wpis w koncercie życzeń. Bardzo proszę. Zupa pomidorowa, Królowa Poniedziałku  rodem z miasta Łodzi ;) 



Składniki: 

  • pół kury rosołowej 
  • dwie marchewki 
  • jedna pietruszka 
  • kawałek selera 
  • pół pora 
  • pęczek natki pietruszki 
  • sól 
  • 3-3,5 litra wody 
  • kilogram pomidorów ( mogą być z puszki ) 
  • łyżka koncentratu pomidorowego ( opcjonalnie) 
  • 100-150 ml śmietany 18% 
  • 2 łyżki  mąki pszennej 
  • makaron/ ryż 
Wykonanie: 

Mięso myjemy i dzielimy na porcje, nie będę was oszukiwać, trzeba mieć nieco wprawy aby to sprawnie pokroić. Pokrojone wkładamy do dużego garnka i zalewamy zimną wodą. Kiedy woda się zagotuje, mięso wyjmujemy z garnka, wodę wylewamy, mięso płuczemy z szumowin i zalewamy czystą wodą. Dodajemy obrane warzywa, natkę pietruszki, solimy i gotujemy na wolnym ogniu ok 1-1,5. W tym czasie świeże pomidory obieramy ze skóry, kroimy drobno i rozgotowujemy w garnku i przecieramy przez sitko. Jeśli macie pomidory ze słoika lub z puszki wystarczy je drobno pokroić i przetrzeć przez sitko. Ja po prostu używam do tego blendera bo lubię w zupie kawałki pomidorów. Dzieci mojej siostry nie, zatem konieczne jest przetarcie pomidorów przez sitko. 



Kiedy rosół jest gotowy,  wyjmujemy mięso i warzywa z garnka. Mięso można dodać do pasztetu np. ale o tym innym razem. Dodajemy przetarte pomidory, koncentrat i zagotowujemy. Zupę zaprawiamy mąką. Łyżkę mąki roztrzepujemy w 100 ml wody i wlewamy do zupy.  Kiedy zupa się zagotuje dodajemy śmietanę. W osobnym naczyniu mieszamy śmietanę dodając stopniowo ciepłą zupę. Tak zahartowaną śmietanę wlewamy do zupy.  Zupę doprawiamy solą, podajemy z grubym makaronem lub ryżem :) 



Smacznego :) 

PS. Fotografia produktowa nie jest moja mocną stroną ale pomidory w słoiku domowe :) 

niedziela, 6 listopada 2016

Zupa ogórkowa

W ubiegłym tygodniu przywiozłam świeże zapasy kiszonych ogórków. Moja Mama jest mistrzynią kiszonych ogórków i nikt lepszych nie robi. A jesienią nie ma nic lepszego jak taka właśnie domowa ogórkowa z ziemniaczkami. Przepis prosty a zupa pyszna. Zapraszam :)  


Składniki: 
  • 500 g żeberek wieprzowych, może być podudzie z indyka albo szyja 
  • włoszczyzna ( jedna większa marchewka, jedna pietruszka, kawałek selera, pół pora, kilka gałązek świeżej pietruszki ) 
  • 5-6 ziemniaków 
  • 6-7 kiszonych ogórków 
  • ok 100 ml kwaśnej śmietany 
  • pieprz 
  • ziele angielskie 
  • liść laurowy 
  • sól 
  • 2-2,5 litra wody 
Wykonanie: 

Mięso myjemy, wkradamy do garnka i zalewamy zimną wodą. Kiedy woda się zagotuje, wyjmujemy mięso  z garnka, wodę wylewamy, mięso płuczemy z szumowin i zalewamy czystą wodą. Dodajemy sól, obrane warzywa, liść laurowy, ziele angielskie, pieprz i liście pietruszki. Gotujemy na małym ogniu ok godziny. W tym czasie obieramy ziemniaki, kroimy w kostkę i dodajemy do zupy. Gotujemy ok 15-20 min do miękkości ziemniaków. Ogórki ścieramy na tarce, dodajemy do zupy i gotujemy jeszcze ok 10 min aż będą miękkie. Odstawiamy zupę z ognia. Wyjmujemy włoszczyznę oraz mięso, które obieramy z kości i dodajemy do zupy. Marchew możemy zetrzeć na tarce lub pokroić w kostkę  i dodać do zupy. Do śmietany dodajemy stopniowo ciepłą zupę aby ją zahartować. Tak zahartowaną wlewamy do zupy i mieszamy. Posypujemy koperkiem lub natką pietruszki. 
Smacznego :) 





 

sobota, 15 października 2016

Forszmak lubelski

Jakoś tak wyszło, że ostatnio sięgam do tradycyjnych przepisów. Bohaterem dzisiejszego odcinka jest Forszmak lubelski. Rodzaj gulaszu w skład którego wchodzi mięso, wędzona kiełbasa, kiszone ogórki i cebula.  Będąc kilka lat temu w Lublinie odwiedziłam kilka restauracji na Rynku.  Nie wiem czyje zdumienie było większe, kelnerek w restauracjach kiedy pytałam o forszmak, czy moje kiedy odpowiadały  " A co to jest ? " W końcu zniechęcona i głodna zjadłam jakiś kotlet i wróciłam z mocnym postanowieniem, że maj nie maj, pasuje nie pasuje, ugotuję sama w domu :) 

Forszmak zagościł w mojej kuchni na dobre, kiedy przychodzą jesienne chłody, wyjmuję kiszone ogórki mojej Mamy  i w mgnieniu oka cieszę się smakiem lubelskiego specjału ;-) 

Przepis jest sumą poszukiwań na różnych kulinarnych blogach, stronach lokalnych  i stronie Ministerstwa Rolnictwa. 



Składniki: 

  • 500 g mięsa ( schab, szynka ale może być też filet z kurczaka, filet z indyka ) *
  • 200 g wędzonej kiełbasy 
  • duża cebula 
  • 3-4 kiszone ogórki 
  • 2 liście laurowe 
  • kilka ziaren czarnego  pieprzu
  • 3- 4 ziarna ziela angielskiego 
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego 
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki (ja używam wędzonej)
  • sól 
  • olej do smażenia 
  • ok 500 ml wody 
Wykonanie: 

Mięso umyć, osuszyć na papierowym ręczniku, pokroić w plastry a następnie w słupki. Olej rozgrzać na patelni, mięso posypać lekko mąką a następnie obsmażyć partiami na rozgrzanym tłuszczu. Przełożyć do garnka. Cebulę pokroić w piórka a następnie przesmażyć na oleju. Przełożyć do mięsa Kiełbasę pokroić w półkrążki  i przesmażyć na pozostałym po smażeniu cebuli oleju. Dodać sól ( ostrożnie, mogą być słone ogórki), pieprz, ziele angielskie i liść laurowym zalać wodą i gotować na wolnym ogniu ok 1-1,5 godziny w zależności od tego jakiego mięsa użyliśmy ( kurczaka i indyka gotujemy krócej). W połowie gotowania dodać starte na grubych oczkach ogórki, koncentrat pomidorowy. 

Podawać z chlebem lub bagietką. Można dodać łyżkę śmietany ale ja nie dodaję.



* Do przygotowania tego forszmaku użyłam mięsa z kurczaka.


niedziela, 9 października 2016

Zalewajka

Łódzka zalewajka wpisana została na listę produktów tradycyjnych w 2008 r. Prosta, sycąca i bardzo smaczna. Moja ulubiona zupa. Przyznam się, że nie umiem ugotować przysłowiowej jednej łyżki, zawsze  wychodzi spory garnek a odgrzewana tylko zyskuje na smaku. W moim domu równolegle istnieją dwa sposoby wykonania  zalewajki. Czym się różnią ? Dziś o tym opowiem opowiem :) 




Składniki: 
  • ok 0,5 kg  ziemniaków 
  • 250 ml białego barszczu 
  • 2-3 liście laurowe 
  • 4-5 ziaren ziela angielskiego 
  • kilka ziaren czarnego pieprzu 
  • 3 ząbki czosnku 
  • 1 cebula 
  • 2-3 g suszonych grzybów 
  • 0,5 kg surowej kiełbasy 
  • 3-4 łyżki śmietany
  • sól  
  • 2 łyżki majeranku 

Wykonanie I: 

Białą kiełbasę myjemy i parzymy ok 30 min z zielem angielskim, pieprzem, liść laurowym. Po tym czasie  kiełbasę wyjmujemy i odkładamy  na bok. Obierane i umyte ziemniaki, kroimy w kostkę, cebulę (w całości),  czosnek,  namoczone wcześniej grzyby oraz sól  dodajmy do wywaru. Całość gotujemy aż ziemniaki będą miękkie. Zalewamy białym barszczem i jeszcze chwilę gotujemy. Doprawiamy majerankiem i wkładamy pokrojoną w plastry kiełbasę. Do śmietany stopniowo dodajemy ciepłą zupę aby ja zahartować. Tak zahartowaną wlewamy do zalewajki i energicznie mieszamy.  W moim rodzinnym domu podawało się z chlebem i białym serem. 



Wykonanie II: 

Białą kiełbasę myjemy i parzymy ok 30 min z zielem angielskim, pieprzem, liść laurowym. Po tym czasie  kiełbasę wyjmujemy i odkładamy  na bok. Obierane i umyte ziemniaki, kroimy w kostkę  i dodajmy do wywaru. Solimy. Cebulę kroimy w kostkę i z grzybami przesmażamy na maśle. Kiedy cebulą będzie złota przykładamy do garnka z wywarem. Całość gotujemy aż ziemniaki będą miękkie. Zalewamy białym barszczem i jeszcze chwilę gotujemy. Doprawiamy majerankiem, czosnkiem  i wkładamy pokrojoną w plastry kiełbasę. Do śmietany stopniowo dodajemy ciepłą zupę aby ją zahartować. Tak zahartowaną wlewamy do zalewajki i energicznie mieszamy. 
W ten sposób gotuję zalewajkę kiedy mam świeże grzyby. 

Która jest smaczniejsza ? Powiem tak, obie są pyszne :)  




środa, 27 lipca 2016

Chłodnik litewski

Klasyka klasyki :)  W wersji podstawowej z botwinki, w wersji ekspresowej z koncentratem buraczanym znanej firmy  ale ostatnio  przezywam fascynację pieczonymi buraczkami, zatem dziś w Qchni Osobistej z jajkiem i pieczonymi buraczkami. Ktoś powie,  jaki jest sens pieczenia 3-4 buraczków ale możecie upiec przy okazji pieczenia ciasta czy mięsa. 
W lodówce wytrzymają do 3 dni. 



Składniki: 

  • 1 - 2 długie ogórki 
  • 3-4 średnie buraczki (raczej mniejsze, szybciej się upieką) 
  • pęczek rzodkiewek 
  • pęczek kopru 
  • pęczek szczypiorku 
  • pół litra kefiru lub maślanki 
  • pół litra śmietany 
  • sok z jednej cytryny 
  • 2 jajka ugotowane na twardo 
Wykonanie: 

Buraczki  dokładnie szorujemy, zawijamy w folię aluminiową i wkładamy do nagrzanego piekarnika, ja upiekłam razem z ciastem :)  Czas pieczenia ok 1,5 godziny w temperaturze 130 stopni. Obrane ogórki, buraczki i rzodkiewki kroimy w kostkę. Możecie zetrzeć wszystko na tarce.  Dodajemy drobno pokrojony szczypiorek i koperek. 



Kefir mieszamy z śmietaną (jest to wersja luksusowa, na ogół jest to tylko kefir lub maślanka) i dodajemy do warzyw. Mieszamy. Doprawiamy solą, pieprzem. Zakwaszamy sokiem z cytryny. Schładzamy w lodówce.
Podajemy z jajkiem, posypany szczypiorkiem :)