Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jednogarnkowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jednogarnkowe. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 grudnia 2017

Wigilijna fasola z cebulką i olejem rzepakowym

Banalnie proste, niewiarygodnie smaczne, można przygotować dzień wcześniej a potem tylko odgrzać. Fasola z cebulką i olejem rzepakowym tłoczonym na zimno. I choć olej ten wykorzystuje się przede wszystkim na zimno tu poddaje się go obróbce cieplnej. Przepisem podzieliła się ze mną koleżanka, która tak przyrządzoną fasolę przyniosła na Wigilię w pracy. Zachęcam Was bardzo do ugotowania jako alternatywę dla kapusty z grochem. 



Składniki: 
  • 500 g fasoli białej Jaś duży 
  • 100 ml oleju rzepakowego tłoczonego na zimno 
  • 2 duże cebule 
  • sól 
  • pieprz 

Wykonanie: 

Fasolę wkładamy do garnka i zalewamy zimną wodę,  3-4 centymetry ponad poziom fasoli. Najlepiej zrobić to na noc. Następnego dnia wodę odlewamy. Fasolę ponownie zalewamy czystą wodą 2-3 centymetry ponad poziom fasoli, delikatnie solimy i gotujemy na pół twardo,  około 40 minut. Tak ugotowaną fasolę studzimy. Najlepiej pozostawić ją do wystudzenia w  wodzie w której się gotowała. Nie popęka i będzie ładna. 

Cebulę obieramy i kroimy w kostkę. Na patelni rozgrzewamy olej i szklimy cebulkę, ostrożnie aby jej nie przypalić. Fasolę odcedzamy i przekładamy do żaroodpornego naczynia, dodajmy przesmażoną cebulkę z olejem. Doprawiamy solą i pieprzem. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 C.  Zapiekamy do czasu aż będzie miękka  (ok. 20-25 minut). 


Można użyć zwykłego oleju rzepakowego ale smak fasoli będzie inny. Olej tłoczony na zimno ma delikatny orzechowy smak i bursztynowy kolor. 
 

środa, 5 lipca 2017

Gołąbki z mięsem i kaszą jaglaną w sosie pomidorowym

Gołąbki chodziły za mną od kilku dni. Rzadko je robię bo dwóch ugotować nie umiem, zwykle kupuję dużą kapustę  a nie mam odpowiednio dużego do niej garnka:) Dziś kapusta też była mega wielka. Porcja gołąbków też jest na kilka tygodni ;) Klasyczne gołąbki to mięso wieprzowe lub wieprzowo- wołowe i ryż. Do moich  gołąbków kasza jaglana  trafiła kilka lat temu przypadkiem. Nie miałam ryżu a kapusta już czekała w garnku i trzeba był szybko coś wykombinować. Trafiło na kaszę jaglaną. Przyznam się wam, że od tego czasu nie robię gołąbków z ryżem tylko właśnie z kaszą jaglaną.





Składniki: 
  • 1 duża główka kapusty (może być włoska) 
  • 1 kg mięsa z indyka lub wieprzowego np. z łopatki 
  • 3/4 szklanki kaszy jaglanej suchej 
  • duża cebula 
  • 1 jajko ( opcjonalnie, ja dodaję do mięsa wieprzowego) 
  • sól 
  • pieprz 
  • 1 łyżka cukru 
  • ok. 2 litrów bulionu warzywnego 
  • 2 liście laurowe 
  • 3-4 ziarna pieprzu 
  • 2-3 ziarna ziela angielskiego 
Sos: 
  •  2 kg świeżych pomidorów lub 1  litr gęstego przecieru pomidorowego np. passaty 
  •  łyżka lub dwie koncentratu pomidorowego (opcjonalnie) 
  • sól 
  • pieprz 
  • szczypta cukru
  • śwież lub suszona bazylia 
  • świeże lub suszone oregano 
  • 2 ząbki czosnku (opcjonalnie) 
  • łyżka mąki (opcjonalnie) 

Wykonanie: 

Kaszę jaglaną płuczemy na sitku gorącą wodą z kranu, jeśli woda nie jest bardzo ciepła przelewamy ją wrzątkiem. Wkładamy do garnka i zalewamy gorącą wodą w proporcji jedna część kaszy dwie części wody. Dodajemy dużą szczyptę soli i gotujemy na wolnym ogniu ok 15 min. Po tym czasie wyłączamy i zostawiamy jeszcze na 3-5 minut pod przykryciem. Kaszy w trakcie gotowania nie mieszamy. Po ugotowaniu wyjmujemy do miski i studzimy. 

Mięso mielimy (lub kupujemy mielone), dodajemy wystudzoną kaszę, surową cebulę startą na drobnych oczkach tarki, sól, pieprz oraz jajko (opcjonalnie). Całość dokładnie wyrabiamy i odstawiamy na kilka minut. 

Kapustę myjemy, usuwamy uszkodzone lub zepsute liście wierzchnie. Wykrawamy głąb z kapusty. W dużym garnku gotujemy wodę z łyżką cukru. Dzięki temu kapusta zachowa ładny zielony kolor. Wkładamy do garnka przygotowaną kapustę i gotujemy ok 8-10 min. aż liście stracą jędrność i będzie można je łatwo oddzielić od siebie.  Po wyjęciu liście oddzielamy od siebie i studzimy. 

Na każdy liść nakładamy sporą łyżkę mięsa i formujemy wałeczek. Gołąbki zwijamy  tak samo  jak krokiety czyli najpierw jeden bok do środka, potem drugi następnie spód. Zwijamy możliwie ciasno i układamy jeden obok drugiego w garnku. Garnek wykładamy pozostałymi liśćmi kapusty (mogą być uszkodzone) zapobiegnie to przypaleniu się gołąbków.  Gołąbki zalewamy przygotowanym bulionem (może być woda, jeśli nie ma bulionu) i dodajemy ziele angielskie, liść laurowy i pieprz. Gotujemy ok godziny. Jeśli kapusta jest starsza ok 1,5 godziny. 

Sos: 

Świeże pomidory zalewamy wrzątkiem i po 2 minutach wyjmujemy do zimnej wody. Obieramy ze skóry i kroimy na małe kawałki. Miksujemy ze świeżą bazylią i oregano oraz czosnkiem. Sos przelewamy do garnka, doprawiamy solą, pieprzem i cukrem. Wkładamy ugotowane gołąbki i chwilę jeszcze gotujemy je w sosie. Można też gołąbki ułożyć w naczyniu do zapiekania i zalać przygotowanym sosem. Odgrzać w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. 


  
Smacznego :) 


niedziela, 16 października 2016

Gulasz z dyni piżmowej, jarmużu, papryki i fasoli

Jakiś czas temu zgłosiłam swój udział w akcji " Jesień. Jemy sezonowo" Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić :) Wczoraj przeglądając książkę
S. Pedersen " Jarmuż " znalazłam przepis na ten gulasz.
Przepis lekko zmodyfikowałam dodając koncentrat pomidorowy, sok z cytryny i sporo chilli. 




Składniki: 

  • ok 0,5 kg oczyszczanej, pokrojonej w kostkę dyni piżmowej (ja użyłam muszkatołowej) 
  • 2 cebule 
  • 4 ząbki czosnku 
  • duża czerwona papryka 
  • dwie garście drobno pokrojonego jarmużu 
  • puszka białej fasoli  
  • dwie łyżki koncentratu pomidorowego 
  • łyżka soku z cytryny 
  • łyżeczka ziół prowansalskich 
  • pół łyżeczki suszonej szałwii 
  • pół łyżeczki ostrej  chili 
  • olej 
  • sól 
  • pieprz 
  • ok pół szklanki wywaru z warzyw lub rosołu 
Wykonanie: 

W dużym garnku rozgrzewamy olej. Cebulę i czosnek obieramy, kroimy  w kostkę wkładamy do garnka, solimy i smażymy na złoto. Dodajemy obraną i pokrojoną w kostkę dynię oraz paprykę. Zalewamy warzywa wywarem i gotujemy ok. 10 min. Dodajemy jarmuż, zioła i chili. Gotujemy ok 5-8 min aż jarmuż zmięknie. Dodajemy fasolę, koncentrat pomidorowy, doprawiamy sokiem z cytryny, solą i pieprzem. Jeszcze chwilę gotujemy. Podajemy posypany parmezanem i zieloną pietruszką. 


Smacznego :)

Przepis bierze udział w akcji " Jesień. Jemy sezonowo " 

Jemy sezonowo! Jesień

sobota, 15 października 2016

Forszmak lubelski

Jakoś tak wyszło, że ostatnio sięgam do tradycyjnych przepisów. Bohaterem dzisiejszego odcinka jest Forszmak lubelski. Rodzaj gulaszu w skład którego wchodzi mięso, wędzona kiełbasa, kiszone ogórki i cebula.  Będąc kilka lat temu w Lublinie odwiedziłam kilka restauracji na Rynku.  Nie wiem czyje zdumienie było większe, kelnerek w restauracjach kiedy pytałam o forszmak, czy moje kiedy odpowiadały  " A co to jest ? " W końcu zniechęcona i głodna zjadłam jakiś kotlet i wróciłam z mocnym postanowieniem, że maj nie maj, pasuje nie pasuje, ugotuję sama w domu :) 

Forszmak zagościł w mojej kuchni na dobre, kiedy przychodzą jesienne chłody, wyjmuję kiszone ogórki mojej Mamy  i w mgnieniu oka cieszę się smakiem lubelskiego specjału ;-) 

Przepis jest sumą poszukiwań na różnych kulinarnych blogach, stronach lokalnych  i stronie Ministerstwa Rolnictwa. 



Składniki: 

  • 500 g mięsa ( schab, szynka ale może być też filet z kurczaka, filet z indyka ) *
  • 200 g wędzonej kiełbasy 
  • duża cebula 
  • 3-4 kiszone ogórki 
  • 2 liście laurowe 
  • kilka ziaren czarnego  pieprzu
  • 3- 4 ziarna ziela angielskiego 
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego 
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki (ja używam wędzonej)
  • sól 
  • olej do smażenia 
  • ok 500 ml wody 
Wykonanie: 

Mięso umyć, osuszyć na papierowym ręczniku, pokroić w plastry a następnie w słupki. Olej rozgrzać na patelni, mięso posypać lekko mąką a następnie obsmażyć partiami na rozgrzanym tłuszczu. Przełożyć do garnka. Cebulę pokroić w piórka a następnie przesmażyć na oleju. Przełożyć do mięsa Kiełbasę pokroić w półkrążki  i przesmażyć na pozostałym po smażeniu cebuli oleju. Dodać sól ( ostrożnie, mogą być słone ogórki), pieprz, ziele angielskie i liść laurowym zalać wodą i gotować na wolnym ogniu ok 1-1,5 godziny w zależności od tego jakiego mięsa użyliśmy ( kurczaka i indyka gotujemy krócej). W połowie gotowania dodać starte na grubych oczkach ogórki, koncentrat pomidorowy. 

Podawać z chlebem lub bagietką. Można dodać łyżkę śmietany ale ja nie dodaję.



* Do przygotowania tego forszmaku użyłam mięsa z kurczaka.


piątek, 26 sierpnia 2016

Leczo

Któż z nas nie robił leczo ? Ile domów tyle pomysłów na zawartość i sposób podania. Szybkie, łatwe i bardzo smaczne:)  
U mnie z cukinią i pomidorami, specjalnie na potrzeby bloga jest w nim kiełbasa, którą ostatnio zastępuję filetem z kurczaka. 



Składniki: 
  • 3 duże papryki ( mogą być w tym samym kolorze ) 
  • 3  młode cukinie lub kabaczki  
  • 2 duże cebule 
  • 1 kg dojrzałych pomidorów 
  • 1-2 łyżki koncentratu pomidorowego 
  • 500 g kiełbasy 
  • 1 łyżka słodkiej wędzonej papryki 
  • 1 łyżeczka ostrej papryki 
  • sól 
  • pieprz 
  • majeranek 
  • 2 łyżki oleju

Wykonanie: 

Do szerokiego garnka wlewamy olej, cebulę obieramy i kroimy w piórka, wrzucamy na rozgrzany olej, solimy lekko i chwilę smażymy. Dodajemy pokrojoną w półplastry kiełbasę i ponownie smażymy. W tym czasie oczyszczamy z ziaren paprykę, kroimy w kostkę ( raczej większą ) i dodajemy do garnka. Mieszamy co jakiś czas. Pomidory obrane ze skóry ( przygotowane w misce pomidory zalewamy na 2-3 minuty wrzątkiem, wyjmujemy do zimnej wody a następnie obieramy ze skóry) kroimy w kostkę i dodajemy do garnka. Przykrywamy pokrywką i pozwalamy aby się lekko rozgotowały. Młodej cukinii nie obieram ze skóry. Myjemy, kroimy w plastry i wkładamy do sosu. Nie lubię kiedy warzywa są zbyt rozgotowane a cukinii wystarczy kilka minut aby była miękka. Doprawiamy solą, pieprzem, papryką oraz koncentratem pomidorowym. Na koniec dodajemy dużą szczyptę majeranku. Chwilę jeszcze gotujemy. Podajemy z pieczywem. 

Mój znajomy mówi, że duży garnek wystarcza na dwa dni, ale tylko dlatego, że jest na diecie :) 



Jeśli nie macie jeszcze pomysłu na obiad. Oto On. Smacznego:)